6 stycznia 2014

Make me stronger!

Szczerze? Weszłam tu tylko dlatego, że okropnie nie chce mi się pisać na jutro essay, który powinien zająć mi 5 stron a4. Nawet nie mam tu nic ciekawego do napisania, ale po prostu chcę odłożyć obowiązki dopiero na chwilę, gdy już nie będę miała co ze sobą zrobić i nawet odświeżanie facebooka mnie znudzi.
Ogólnie to chciałam sobie zmienić telefon. Jako że mama sobie sprawiła nowy, to ja chciałam przywłaszczyć sobie jej stary. Oczywiście tak się złożyło, że jej telefon nie posiada sklepu google play, skąd ściągałam aplikacje takie jak instagram czy chociażby messenger. Jest tam tylko sklep android, gdzie za żadne skarby nie mogę tych aplikacji znaleźć. Dodatkowo próbowałam wejść na google play przez internet, ale nie chce mi niczego pobrać :(. Umie ktoś pomóc wkurzonej studentce, której jedyną rozrywką na wykładach jest robienie zdjęć na insta?






No straaasznie, ale to strasznie ciężko mi przełamać lenistwo zacząć robić. Wczoraj z bezsilności i braku weny, czyli gdy już rzygałam bohaterami tragicznymi Szekspira, udało mi się wyrwać na trochę ze znajomymi na piwo i (dlaczego mnie to nie dziwi?) PIZZĘ. Za to dzisiaj koleżanka zmobilizowała mnie do ruszenia dupy i zaserwowania sobie lekkiego wysiłku. I wiecie co? Już zapomniałam jak to fajnie poczuć po takich ćwiczeniach, że plecy mnie tak bardzo nie bolą... Najgorsze są początki, ale jak się już zacznie to może wejść w nawyk. Wytrzymam? Baaardzo chcę coś zrobić ze swoim życiem, a szczególnie kondycją, serio :).

Dooobra, muszę to napisać, bo nie zdam :(((.
A Wam jak idzie powrót do rzeczywistości?


25 komentarzy:

  1. Hehe,bardzo fajny post jak i blog :)
    Bardzo miło się tu spędza czas. Zapraszam do mnie. Dopiero zaczynam pisać bloga.

    http://joannasztramkowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog !!
    Obserwujemy?? Daj znać.. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tel. ma androida to powinien automatycznie przejść w Google Play - przynajmniej ja tak miałam w swoim. Albo spróbuj przywrócić ustawienia fabryczne ;)
    Ja muszę, kurczę bladę i zielona choinka, zacząć pisać pracę maturalną, listy na angielski i jakieś matury sobie porobić -.- grrr...
    Ostatnio byłam na łyżwach ze znajomymi... Kurcze, aż częściej zacznę z domu wychodzić jak w końcu zrobię porządek sama ze sobą i wezmę się za naukę

    OdpowiedzUsuń
  4. mam tak samo
    przede mna ful nauki zarowno do pracy i jak i do szkoly a ja zamiast przysiasc nad notatkami to siedze na kompie i ogladam w necie jakies bzdury

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam blackberry, więc niestety nie pomogę, bo nie ogarniam :(
    i też dziś pisałam esej.. masakra -,-

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze, ale dasz radę!Trzymam kciuki.
    Obserwuję i będę zaglądać do Ciebie częściej.
    Zapraszam w wolnej chwili do mnie, oraz do obserwacji jeśli Ci się spodoba.
    Choć ja dopiero zaczynam swoją przygodę z blogosferą.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. jedna z nas miała to samo i tak ją to wkurzało,że zmieniła telefon, a tamten mamie dala xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem bardzo leniwa, ale jak mam coś do zrobienia, to przestawiam się na najwyższe obroty.
    Co do aplikacji na telefon - nie znam się na tym wcale. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. taaak, każdy powód jest dobry, żeby się nie uczyć!

    OdpowiedzUsuń
  10. biedna ; c szkoda mi Ciebie, że musisz to pisać, ale pomyśl sobie, jaki przyjemny będzie potem odpoczynek!

    OdpowiedzUsuń
  11. A co to za model telefonu? :)
    Ruch to zdrowie! Pokonaj lenistwo, bo na prawdę warto ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno dasz radę :)

    Interesuje Cię obserwowanie ? ;) Jeśli tak zapraszam do siebie :) coralii.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zupełnie nie znam sie na telefonach :(((( nawet ie mam jak Ci pomóc,a bardzo bym chciała, no moge za ciebie esey napisać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie ma sensu się męczyć gdzieś, gdzie Cię nie chcą, a sama się tam nie widzisz. ja tak miałam ze studiami, więc je pożegnałam, tyle :) lepiej teraz niż za 2 lata :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam się na tym, ale na nudne wykłady polecam granie w Pou, na lekcjach się sprawdzał, dopóki mi się nie znudził :D
    Racja, w ćwiczeniach początki są najgorsze, ja musiałam przestać, bo się rozchorowałam :(

    Porcelanowa marionetka

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie mam androida i mnie to czasem tak wkurza, ale niestety nie dostanę nowego telefonu. ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. pizza i wysiłek w rozsądnych proporcjach to jest to :D
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  18. super, gromadź wspomnienia w 2014! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. I'm in love with your sweatshirt
    kisses
    www.welovefur.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasami warto poczekać chwilę, a może nagle przyjdą dobre chęci do napisania czegoś sensownego. Nie warto pisać gdy nie ma się żadnych pomysłów, bo wtedy wyjdzie gorzej niż jak damy z siebie wszystko :) Mam nadzieję że lenistwo minęło i przyszła motywacja do działania :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze odpowiadam zawsze, jeżeli oczywiście są konkretne i NIE zawierają reklamy :). Jeśli będę chciała odwiedzić Twojego bloga - trafię. W każdym razie nie zachęcisz mnie spamem.