1 czerwca 2013

Ołówek.

Cześć! Wakacje nie zaczęły się zbyt ciepło, co mnie drażni, jako że uniemożliwia jakiekolwiek wyjścia (już nie wspomnieć o przejażdżce rowerowej). Pogodo, zmień się, bo nie ręczę za siebie! Zacznij od dzisiejszego wieczora, bo mamy zamiar iść na koncert Sylwii Grzeszczak. Tak ładnie proszę :). Nie widzi mi się stanie w deszczu. Nie wiem czy nie zrezygnuję jak będzie padać. Poza tym jedziemy po południu do Justyny, do której zbieram się całe 3 lata liceum i nie mogę się wybrać. Już dziś jest ten piękny dzień, kiedy będziesz gościć mnie w swoim domu! ;D

Odbiegając od tematu, właśnie skończyłam czytać wspaniałą książkę. Nie przepadam za polskimi autorami, nie przekonują mnie. Jednak, gdy kiedyś przeczytałam krótki opis tej historii, od razu zapragnęłam wziąć ją w swoje ręce i zacząć czytać. Ostatnio mama wróciła z pracy, pytając czy znam Ołówek. Na te słowa ocknęłam się, podnosząc oczy znad innej książki (o niej też tu wspomnę, kiedy tylko ją skończę ;)), a mama pokazuje mi Ołówek i z dumą oświadcza, że pożyczyła ją od koleżanki. Czekałam cierpliwie aż sama przeczyta, aż w końcu mogłam swobodnie zacząć wgłębiać się w cudowną opowieść krok po kroku. Prawdziwa historia autorki chorej na nieuleczalną chorobę SLA. Opisuje swoje zmagania z okropną służbą zdrowia, swoimi dziećmi, opiekunkami i innymi, od których stała się uzależniona, gdy nie mogła już praktycznie NIC zrobić sama. Polecam z całego serca. Można się pośmiać, ale i wzruszyć. Czasem też łapałam się za głowę, czytając jak niedorzecznie zachowywali się w stosunku do niej niektórzy ludzie. Uwielbiam takie książki, które wnikają w głąb mojego serca i docierają do najskrytszych jego zakamarków. Jestem pewna, że będę Ołówek polecała wszystkim, którzy szukają dobrej i wzruszającej książki.

Muszę trochę ogarnąć mieszkanie. Nawet nie sądziłam, że już ta godzina.




6 komentarzy:

  1. O ołowku nie słyszałam ...
    Pogoda nie zachęca mnie do niczego .. kompletnie. Śliczne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Jednak ostatnio nie mam kiedy czytać innych książek niż tych szkolnych..

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam "Ołówka", ale nie przepadam za taką tematyką. i jak, koncert się udał? mam nadzieję!

    dzięki za wsparcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. będę wpadać, masz bardzo fajny blog, zapraszam na nowy post i do obserwowania :)

    rudomii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie ostatnie dni są bardzo burzowe i deszczowe co bardzo mnie denerwuje, bo wtedy humor i nastrój mi się bardzo pogarsza. Ja zwykle też czytam zagraniczne książki, polskich przeczytałam tylko kilka, właściwie nie wiem czemu, może niedługo to nadrobię. A o tej książce akurat nie słyszałam, ale w wolnej chwili dowiem się co i jak no i może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze odpowiadam zawsze, jeżeli oczywiście są konkretne i NIE zawierają reklamy :). Jeśli będę chciała odwiedzić Twojego bloga - trafię. W każdym razie nie zachęcisz mnie spamem.