15 października 2013

Take a break.

W końcu mam internet w Łodzi! I będę mogła tutaj zaglądać, chociaż pewnie i tak posty nie będą dodawane często ;p. Miałam wyłączyć laptopa po przeczytaniu materiałów na kulturę, ale postanowiłam, że jednak coś tu skrobnę. Wczoraj był Dzień Edukacji Narodowej, więc miałam tylko jeden 45-minutowy wykład (od 8 do 14 było wolne :D). Dzisiaj nie mam literatury (oh, jaka szkoda), bo pana psora nie ma, także też idę tylko na 45 minut. Tak, wiem, że się nie opłaca. Jutro za to mam 3 nudne wykłady pod rząd, bez przerwy.
Tak mi się jakoś zimno zrobiło. Nie wychodziłam jeszcze dzisiaj z domu, ale mam nadzieję, że nie jest na dworze tak źle. Zaraz będę musiała myśleć nad jakimś obiadem. Tak swoją drogą, to fajnie mieć pod nosem Obiady domowe i nie musieć nic gotować na własną rękę :D.
Trzymajcie się!






25 komentarzy:

  1. Dlaczego większość studentów mówi o zajęciach tak, jakby poszli na nie za karę? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja nie miałam wolnego...:c
    A miałam kupić ten sam zeszyt z "keep calm" :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ja nie napisałam, że to powiedziałaś. ;) Tylko, że ma się takie wrażenie. Mnie tam wkurza to kiedy odwołują moje zajęcia. Po pierwsze dlatego, że niestety trzeba je odrabiać, a po drugie - po prostu lubię swoje studia i chodzę na nie, bo chcę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, dziękuję za to, że zwróciłaś na to uwagę. :) Zapomniałam wykasować ten punkt, po przekopiowaniu zasad u inicjatorki akcji.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam jutro tylko wykład, na który postanowiłam chodzić (jedyny taki xd), ale raczej go opuszczę, bo paskudnie się czuję :( a Wy macie obowiązkowe wykłady?

    OdpowiedzUsuń
  6. witamy w cywilizacji! :P
    zeszyt z jamnikiem! *.* a ja siedzę chora w domu... z jednej strony - Jupi!, a z drugiej to jednak nie tak fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech, to jest problem jak jest się głodnym i jeszcze samemu trzeba zrobić sobie jedzenie (:

    OdpowiedzUsuń
  8. to wtedy lubią puszczać listy obecności ;d

    OdpowiedzUsuń
  9. mam podobny z keep calm, od razu lepiej się uczy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam zeszyty z ładnymi okładkami. Od razu się lepiej wtedy uczy ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. super zeszyty:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/10/recencja-firmy-efoxcity.html
    obserwuje:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia w robieniu obiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. 45 minut? olac! :D
    baw sie dobrze na tych studiach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne okładki, i smacznego :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Te zeszyty z "keep calm" są fajne, sama mam kilka. Ja to w ogóle kupuję mnóstwo ładnych, ciekawych zeszytów, a potem nie mogę w nich pisać, bo mi ich szkoda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. swietne zeszyty :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepraszam jeśli Cię uraziłam, ale czytałam informację w ramce i nie było "nie uznaję obserwacji za obserwację". Dla mnie była to jedynie propozycja, nic więcej, nie uważam tego w kategorii reklamy. Dla mnie spamem jest np. wklejanie samego adresu bloga, albo zapraszam na i adres bloga. U mnie pojawiają się takie rzeczy, jednak trudno.
    Kiedyś starałam się, czytałam wszystkie notki i zawsze starałam wypowiedzieć się na temat, ale co z tego jak osoby które wracały wstawiały tylko "fajna notka, super blog wpadnij do mnie". Dlatego uznałam, że lepsze będą propozycje wzajemnej obserwacji. U mnie nie działa to tak, że klikam obserwuję i tyle. Propozycje wzajemnej obserwacji piszę jedynie na blogach, które mi się spodobały i mnie interesują.

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam rajstopy ;)
    Fajne zeszyty :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze odpowiadam zawsze, jeżeli oczywiście są konkretne i NIE zawierają reklamy :). Jeśli będę chciała odwiedzić Twojego bloga - trafię. W każdym razie nie zachęcisz mnie spamem.