10 kwietnia 2013

Up in the air!

Mała przerwa w pisaniu pracy maturalnej :). Moje natchnienie się chyba powoli ulatnia. Coraz mniej pomysłów na ładne konstrukcyjnie zdania. Jednak muszę to skończyć na dobre, żeby potem zająć się tylko i wyłącznie nauką mojego wytworu... Jeszcze zostały nam 2 tygodnie szkoły. Masakra, ludzie. Naprawdę nie ma czego zazdrościć. Wolałabym przechodzić jeszcze maj i czerwiec, ale nie musieć przejmować się egzaminami i szybko kończącą się beztroską. Na studiach zacznie się życie, którego najbardziej się obawiam.






W przyszłym tygodniu ma już dojść, na całe szczęście, do 20 stopni! Chyba jeszcze nigdy aż tak nie pragnęłam wiosny.


New from 30stm :)



13 komentarzy:

  1. ja tez tak mam, mautra przed nami, niecały miesiac :D - tak dla pocieszenia xD

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też z utęsknieniem czekam na /wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niee, coś Ty ;p mam krótkie i strasznie rozdwajajace się paznokcie, dlatego zdecydowalam się na żel, żeby w końcu mieć spokój; )

    OdpowiedzUsuń
  4. zobaczysz jak kiedyś będziesz się śmiała z matury :) ja mam tak teraz, więcej hałasu niż to warte :)

    OdpowiedzUsuń
  5. już piszesz pracę? Szybko ;P
    Ja wolałem być 'na świeżo' i to dosłownie ;)

    Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a wakacje po maturze będą rewelacyjne! warto się teraz pomęczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. haha, no wiem :p pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak ja się cieszę ,że dopiero jestem w pierwszej klasie liceum :D

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny blog ♥ obserwujemy ? to zróbmy tak, ja cię teraz zaobserwuję a ty mnie jak to odczytasz, ok ? ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. co do matury mam podobnie jak Ty:D wolałabym już pochodzić do czerwca;p

    zachęcam do wzięcia udziału w rozdaniu na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny blog :))


    Zapraszam do mnie:)


    E.

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze odpowiadam zawsze, jeżeli oczywiście są konkretne i NIE zawierają reklamy :). Jeśli będę chciała odwiedzić Twojego bloga - trafię. W każdym razie nie zachęcisz mnie spamem.